Igrzyska Śmierci po raz trzeci, a nawet czwarty...

Sobota 12 grudnia 2015

„Igrzyska Śmierci” swoją premierę miały 3 lata temu, do sal kinowych pognały wówczas tłumy widzów zamieniając ekranizację książki Suzanne Collins w prawdziwy fenomen i rozsławiając nikomu dotąd nieznaną autorkę. Dziś jesteśmy już po premierze ostatniej części ekranizacji „Igrzyska Śmierci: Kosogłos część 2”. Jest to już ostatnia część historii Katniss Everdeen (w tej roli zdobywczyni Oscara Jennifer Lawrence) dziewczyny pochodzącej z biednego dystryktu, która aby ratować życie siostry zdecydowała się wziąć udział w śmiercionośnych Głodowych Igrzyskach organizowanych co roku przez władzę w państwie Panem. W ostatniej części Igrzysk Śmierci historia Katniss zaczyna się coraz bardziej komplikować. Dziewczyna odkąd stała się symbolem walki rebeliantów z bezwzględnym prezydentem Coriolanusem Snowem (w tej roli Donald Sutherland) jest wewnętrznie rozdarta. Z jednej strony walczy wraz z rebeliantami z wrogiem zamieszkującym Kapitol,  a z drugiej strony z samymi rebeliantami i ich przywódcami, a w szczególności z prezydent Almą Coin (w tej roli Julianne Moore), która widzi w Katniss narzędzie do swoich własnych celów.

Trzecia część Igrzysk Śmierci z pewnością nie zawiedzie fanów całej trylogii. Zawiera punkt kulminacyjny całej historii,wartką akcję, sceny batalistyczne, które być może nie zachwycą znawców, ale z pewnością mają swój klimat oraz bardzo przewrotne rozwiązanie konfliktu toczącego się od pierwszej części filmu. W porównaniu do poprzednich części „Kosogłos część 2” jest bardzo dynamiczna, widz nie ma nawet chwili spojrzeć na zegarek w kinie bo zaraz może coś przeoczyć.

Film polecam, podobnie jak poprzednie części, ale zachęcam do przeczytania wpierw książki, szczególnie jeśli ktoś preferuje „orwellowskie klimaty”.

 

Anna Suchy

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij