Część radnych chce odwołać starostę

Czwartek 25 czerwca 2015

Wszystko wskazuje na to, że koalicja SLD i PSL w radzie powiatu sulęcińskiego rozpadła się. Trzech z czterech radnych, którzy podpisali się pod wnioskiem o odwołanie starosty sulęcińskiego Patryka Lewickiego, dostało się do Rady Powiatu właśnie z listy Polskiego Stronnictwa Ludo

Przypomnijmy. W ostatnich wyborach samorządowych, które odbyły się 16 listopada 2014 r. Komitet Wyborczy SLD Lewica Razem wprowadził ze swoich list 5 radnych powiatowych. Z list PSL mandat otrzymało 6 radnych. Podczas sesji inauguracyjnej w dniu 1 grudnia 2014 r. rada wybrała na starostę sulęcińskiego Patryka Lewickiego (SLD), a jego zastępcą uczyniła Michała Deptucha (przewodniczący powiatowego PSL). Kontrkandydatem Lewickiego na funkcję starosty był Stanisław Kubiak, który po przegranej stał się największym oponentem obecnego Zarządu. O dziwo jednak S. Kubiak nie podpisał się pod wnioskiem o odwołanie P. Lewickiego. Prawdopodobnie były starosta nie widzi jeszcze szans na ponowne objęcie tego stanowiska i stąd jego wstrzemięźliwość.

Przyczyny oficjalne

Pod wnioskiem o odwołanie starosty Patryka Lewickiego podpisali się radni: Adam Basiński, Mirosław Baranowski, Sławomir Słonik i Lesław Widera. Radnym nie podoba się w jaki sposób jest zarządzany powiat. W uzasadnieniu wniosku szczególny nacisk stawiają na brak kompetencji Lewickiego w kwestii finansów powiatu. Wypowiadając się w innych mediach starosta odpiera zarzuty radnych twierdząc, że w ciągu pół roku nie było tak naprawdę czasu rozwinąć skrzydeł i na ocenę jest zbyt wcześnie. Uważa też, że wszystkie argumenty są tylko pretekstem, by odwołać „zbyt młodego” zdaniem niektórych radnych, starostę. My również poprosiliśmy P. Lewickiego o komentarz w sprawie i dodatkowe informacje, jednak najwyraźniej półtora tygodnia czasu, to za krótki czas dla starosty, żeby odpowiedzieć na e-maila.

Przyczyny nieoficjalne

Jak się dowiedzieliśmy starosta może mieć w najbliższym czasie kłopoty prawne i stąd mogła się wziąć utrata zaufania ze strony radnych. Sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia pieniędzy z Funduszu Inicjatyw Społecznych przeznaczonych na wsparcie realizacji zadań pożytku publicznego. Od rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Dariusza Domareckiego dowiedzieliśmy się, że chodzi o cztery dotacje, wszystkie zbliżone do kwoty 100 000 zł, realizowane przez stowarzyszenia działające na terenie Sulęcina i okolic. Postępowanie jest na razie prowadzone w sprawie, a czynności prokuratury i policji zmierzają do ustalenia, czy przyznane środki rzeczywiście były wydatkowane na wskazane cele. Z naszej analizy wynika, że jedyne organizacje z Sulęcina i okolic, które w ciągu ostatnich kilku lat otrzymały takie dotacje z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, to Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Garnizonu Wędrzyn „Wiarus”, Stowarzyszenie „Grochowiacy” z Grochowa i Stowarzyszenie Lubuska Fabryka Młodych Społeczników z Wędrzyna. Ze wszystkimi tymi organizacjami mocno związany jest Patryk Lewicki.

Nieprawdziwe informacje w sprawozdaniu „Wiarusa”

Na początku kwietnia br. redakcja Przekroju Lokalnego otrzymała pismo z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z pytaniem, czy gazeta publikowała jakiekolwiek informacje o projekcie „Powiat w dobrym klimacie”, realizowanym w 2014 r. przez „Wiarusa”. Okazało się, że Stowarzyszenie w sprawozdaniu z realizacji projektu informowało o współpracy z Przekrojem w ramach ww. projektu, tymczasem nic takiego nie miało miejsca. W sprawozdaniu wymienione są też inne media, które rzekomo miały informować o projekcie, jednak część z nich, według informacji przekazanych z MPiPS, nie potwierdziła jakiejkolwiek współpracy. Ta sprawa nie jest związana bezpośrednio z wnioskiem o odwołanie starosty, ale pokazuje, że jego określone przez nas jako „nieoficjalne” przyczyny, mogą znaleźć swoje uzasadnienie.

Uwarunkowania formalne

Głosowanie nad wnioskiem o odwołanie starosty powinno się odbyć na najbliższej sesji Rady Powiatu, jednak minimum 30 dni po sesji, na której został złożony wniosek. Radni zagłosują w głosowaniu tajnym. By odwołać starostę potrzebne jest 3/5 głosów rady, czyli 9 radnych. Jeżeli wniosek o odwołanie starosty przepadnie w głosowaniu, następny może zostać złożony po upływie pół roku.

Adam Piotrowski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij