Czy mieszkańcy gminy byli podtruwani?
Czwartek 26 listopada 2015
Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Sulęcinie przez pięć lat czyścił urządzenia wodociągowe perhydrolem – środkiem o silnych właściwościach biobójczych. Środek ten w dużym stężeniu jest trujący dla ludzi.
Sprawę zgłosił burmistrzowi radny miejski Adam Miglujewicz. Problem według jednego z pracowników ZWiK (nazwisko do wiadomości redakcji) polegał na tym, że po wyczyszczeniu urządzeń pracownicy zakładu środek ten zmieszany z wodą wpompowywali do sieci wodociągowej, skąd trafiał do kranów mieszkańców gminy. Kierownik ZWiK Andrzej Wójcik twierdzi, że po wyczyszczeniu urządzeń perhydrol był wypompowywany i wylewany na zewnątrz. – Nie ma takiej technicznej możliwości, by po wlaniu czegoś do tego typu instalacji później to wypompować – ripostuje radny Miglujewicz. Do czyszczenia urządzeń perhydrolem według informacji przekazanych przez A. Miglujewicza miało dochodzić aż w 6 ujęciach wody w gminie Sulęcin. Zapytany o perhydrol dyrektor sulęcińskiego sanepidu Artur Krysik powiedział, że śladowe ilości tego środka nie są nieszkodliwe dla naszego zdrowia, jednak w większym stężeniu staje się on trucizną.
Po zgłoszeniu A. Miglujewicza sprawę zbadała gminna Komisja Rewizyjna. Jej członkowie nie stwierdzili jednak, by w związku z używaniem perhydrolu do czyszczenia urządzeń w hydroforniach, mogło wystąpić zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Sprawę umorzyła również policja, posiłkując się opinią z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, który stwierdził, że dostarczana do mieszkańców gminy przez ZWiK woda nie zagrażała ich życiu i zdrowiu.
- Zaraz po tym, gdy dowiedziałem się, że do czyszczenia urządzeń wodociągowych używany jest perhydrol zabroniłem jego stosowania – mówi burmistrz Sulęcina Dariusz Ejchart – obecnie woda pochodząca z sulęcińskiego wodociągu jest dobra, zdrowa i dopuszczona do spożycia – dodaje. Burmistrz D. Ejchart na konferencji prasowej, która odbyła się 19 października zapewnił, że zleci Komisji Rewizyjnej ponowne zbadanie sprawy z wykorzystaniem opinii biegłego w tych sprawach, czego domagał się radny Miglujewicz. Burmistrz zapowiedział też szerokie inwestycje w sieci wodno-kanalizacyjne w gminie w najbliższych latach.
Najbardziej zastanawiające w sprawie jest to, dlaczego przez 5 lat stosowania perhydrolu do czyszczenia urządzeń wodociągowych (a może uzdatniania też wody) pracownicy ZWiK nie mieli pojęcia, że środek ten jest silnie trujący i dlaczego w związku z tym od kierownika jednostki nie wyciągnięto żadnych konsekwencji służbowych.
Adam Piotrowski





