I znów na szarym końcu
Niedziela 22 grudnia 2013
Nie od dzisiaj wiadomo, że najbardziej miarodajnym sposobem na ocenę władzy są liczby. Słupki nie kłamią. Nie da się ich oszukać, zmanipulować, sztucznie podciągnąć (o ile wyliczenia robi niezależny instytut). Niestety, wyniki badań dotyczące średnich zarobków Lubuszan (przeprowadza je co roku Główny Urząd Statystyczny) nie wystawiają pozytywnej oceny włodarzom w powiecie sulęcińskim. Ze średnim wynagrodzeniem na mieszkańca w 2012 r. w wysokości 2.716 zł brutto powiat sulęciński plasuje się na szarym końcu wśród lubuskich powiatów! Znacznie więcej zarabiają nasi sąsiedzi w pow. słubickim (3.134 zł) , międzyrzeckim (3.116 zł) i świebodzińskim (2.932). Powodów takiej sytuacji jest wiele. Najważniejszym jednak jest brak dużego przemysłu, który lokalnie zawsze podciąga średnie wynagrodzenia, co jest związane z wieloletnimi zaniedbaniami na tym polu wynikającymi przede wszystkim z nieumiejętności ściągnięcia do Sulęcina dużego inwestora. Panowie samorządowcy! Albo zabierzcie się do roboty, albo odspawajcie się od ciepłych stołków i dajcie działać fachowcom.
Brak kilku dodatkowych dużych firm produkcyjnych odczuwamy na własnej skórze w postaci głodowych pensji. Przy obecnej drożyźnie nasze słabe wynagrodzenia wystarczają jedynie na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Pieniędzy brakuje na nowe lepsze buty, ubrania czy perfumy. Przez to usługi w Sulęcinie ledwo co przędą. Małych firm usługowych, nie stać na inwestycje i zatrudnienie nowych ludzi, bo nie ma ruchu w interesie. I tak się kółeczko zamyka. Duże firmy produkcyjne to koło zamachowe dla każdego większego miasta. Bez nich stanie się ono albo tylko sypialnią albo miastem całkowicie wyludnionym z młodych ludzi, emigrujących za chlebem. W przypadku Sulęcina raczej to druga opcja jest bardziej prawdopodobna – nie opłaca się tutaj tylko spać, skoro wszędzie dookoła mieszkania i działki są tańsze.
Do optymizmu nie nakłania również rozstrzygnięty 18 listopada VI Ranking Gmin Województwa Lubuskiego. Głównymi kryteriami oceny samorządów była kwota pozyskanych przez gminę pieniędzy z zewnątrz oraz wysokość środków przeznaczonych na inwestycje. Sulęcin wśród miast powiatowych zajął zaszczytne przedostatnie miejsce.
Niezbyt dobrze kończy się dla nas ten rok. Niewiele też wskazuje, żeby w przyszłym miało się coś zmienić. Mimo to rok 2014 będzie jednak rokiem szczególnym. 16 listopada bowiem mieszkańcy powiatu przejmą władzę i wystawią samorządowcom cenzurkę. Jestem przekonany, że w wyborach samorządowych rzetelnie ocenią Państwo sytuację, (szczególnie w gminie Sulęcin, która jako miasto stołeczne powinna być motorem powiatu sulęcińskiego) i wybiorą odpowiednich ludzi.
A na zbliżające się święta Bożego Narodzenia życzę wszystkim naszym Czytelnikom zdrowia, wielu twórczych dyskusji w gronie rodzinnym przy świątecznym stole. I żeby średnia naszych zarobków wkrótce dogoniła przynajmniej średnią krajową (3.740 zł brutto).
Adam Piotrowski





