Przywróćmy apteki w niedziele i święta!
Poniedziałek 19 maja 2014
Patrząc na to, jak wyglądają dyżury sulęcińskich aptek w niedziele i święta, ma się wrażenie, że radnym i zarządowi powiatu bardziej zależy na interesie przedsiębiorców niż na bezpieczeństwie i zdrowiu mieszkańców.
Od dłuższego czasu odbieram od mieszkańców Sulęcina sygnały o problemie zamkniętych w mieście aptek w niedzielę i święta. By wykupić leki, musimy jechać często do oddalonego o 35 km Słońska. A co z tymi, którzy nie posiadają samochodu? Nie wspomnę o kosztach paliwa, które muszą ponieść, by dotrzeć do Słońska, Torzymia, Krzeszyc lub Lubniewic ci szczęściarze, którzy dysponują środkiem lokomocji. Często nam się zdarza, że nagle na coś zachorujemy i jak na złość nie jest to akurat roboczy dzień tygodnia – takie sytuacje zdarzają się również w niedzielę i święta. Odwiedzamy wtedy lekarza lub decydujemy się na leczenie na własną rękę. W obu jednak przypadkach musimy wykupić leki w aptece. Sprawdziliśmy, jak funkcjonują apteki w takich przypadkach gdzie indziej i okazało się, że w okolicznych miastach, będących stolicami powiatu (np. Międzyrzecz, Słubice, Świebodzin) dyżury są przez cały rok przynajmniej do godziny 22.00. Tymczasem u nas trzeba mieć fart, by zachorować akurat w czasie dyżuru w aptece sulęcińskiej. W innym przypadku czeka nas niezbyt miła wycieczka do Słońska, Torzymia, Krzeszyc lub Lubniewic. Pół biedy, jeżeli sytuacja dotyczy dorosłego, w momencie jednak, gdy potrzebujemy lekarstw dla naszego dziecka zalewa nas czysta wściekłość.
Niefortunna decyzja radnych
Decyzję o przeniesieniu dyżurów aptek poza Sulęcin podjęła 28 listopada 2013 r. Rada Powiatu w Sulęcinie. Co prawda wróciły dyżury nocne (wcześniej radni Rady Powiatu kadencji 2006-2010 skrócili dyżury do 22.00), jednak przeniesienie połowy dyżurów poza Sulęcin było pomysłem niefortunnym.
Dlatego w imieniu mieszkańców Sulęcina apeluję do radnych i zarządu powiatu sulęcińskiego na czele ze starostą Dariuszem Ejchartem o zorganizowanie dyżurów aptek w Sulęcinie w niedzielę i święta, przynajmniej do godziny 22.00.
Władza ma obowiązek dbać o członków lokalnej wspólnoty, a nie komplikować im życie, szczególnie w tak delikatnych sprawach, jak nasze bezpieczeństwo zdrowotne.
Kolejny problem
Po publikacji artykułu w sieci pojawił się inny problem związany z dyżurami aptek. Od kilku osób dowiedzieliśmy się, że 3 maja dyżurna apteka w Torzymiu była zamknięta! By zrealizować recepty, m.in. z lekami dla chorych dzieci, ludzie musieli jechać do Świebodzina. W związku z tym skandalicznym przypadkiem apeluję dodatkowo do zarządu powiatu o kontrolę zapisów uchwały nr XXXVII/224/13 Rady Powiatu w Sulęcinie w sprawie ustalenia rozkładu godzin pracy aptek na terenie powiatu sulęcińskiego.
Adam Piotrowski
Zgodnie z art. 94 ust. 2 Prawa farmaceutycznego rozkład godzin aptek ogólnodostępnych na danym terenie ustala zarząd powiatu po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin z terenu powiatu oraz opinii właściwej Okręgowej Rady Aptekarskiej.





