Rytmy reggae porwały tłumy
Piątek 24 października 2014
30 sierpnia, kilkanaście minut po 1.00 w nocy, zakończył się Sulęcin Reggae Festiwal. Była to jego piąta odsłona.
Muzyka reggae gościła już od czwartku, gdy na sulęcińskim rynku rozbrzmiały afrykańskie bębny, które wystukiwały transowy rytm do pokazu fire show. Przedstawił je duet Ako i Alfa (wraz z przyjaciółmi). Dalszą część wieczoru spędzono w klubie festiwalowym „Bar Reaktor”, gdzie zostały wyświetlone filmy o kulturze reggae.
Puchar dla „Bandy Rudego”
Piątek to drugi dzień festiwalu, podczas którego na scenie zagrały 2 zespoły: opolski Bongostan oraz wielkopolski Big Up! Po koncertach na scenie głównej odbyło się after party w Reaktorze, gdzie MistaLogo Sound System zapuszczał swoje jamajskie tłuste beaty.
Sobota była głównym i zarazem ostatnim dniem festiwalu. Zaplanowane atrakcje rozpoczęły się już o 15.00, a zapoczątkował je Turniej Piłki Nożnej im. Boba Marleya, króla reggae oraz wielkiego miłośnika futbolu. Do turnieju przystąpiło aż 8 drużyn w różnym wieku. Najlepszą grupą okazała się pięcioosobowa drużyna „Banda rudego” i to ona wywalczyła (wykopała) oryginalny „puchar” – statuetkę Boba Marleya, stworzoną z drutu oraz przepyszny tort. Kolejną atrakcją była Eko-orkiestra przygotowana przez zaprzyjaźnioną pracownię artystyczną „Dworzec-Tworzec” z Międzyrzecza. Nie zabrakło również zabaw plastycznych przygotowanych przez SOK. Każdy mógł pomalować wielkoformatowy foliowy baner i pochwalić się swoimi zwariowanymi pomysłami, z czego skorzystały nie tylko dzieci, ale i starsza część publiczności.
Nowości od Yelrama
O 19.00 rozpoczęły się koncerty na scenie głównej. Jako pierwszy wystąpił zespół Transplantacja (z Lubrzy), który dopiero zaczyna swoja przygodę z muzyką. Kolejnym zespołem był Mademoiselle Carmel & Zebras – dobrze znany sulęcińskiej publiczności, ponieważ jest to laureat tegorocznego festiwalu Wake Up & Live. Ich koncert był wypełniony dźwiękami nie tylko reggae, ale również ska, dancehall, R’n’B, gospel, soul oraz rock. Karina – frontmenka zespołu w fantastyczny sposób rozkręciła publiczność. Nie zdążyliśmy się zorientować, kiedy na scenie pojawił się przedstawiciel prawdopodobnie najbardziej rootsowej części festiwalu – zespół Yelram z Poznania. Ta najliczniejsza formacja zaprezentowała zestaw utworów z płyty „Reggae Power” oraz nowy, jeszcze niewydany materiał. Podsumowaniem był występ zespołu Natural Mystic, który był strzałem w dziesiątkę – przysłowiową „wisienką na torcie”.
Jacek Filipek





