Toroma na podium

Czwartek 17 lipca 2014

8 czerwca juniorzy MKS-u Toromy Torzym na własnym stadionie mogli zapewnić sobie mistrzostwo terenowej ligi juniorów starszych na tydzień przed zakończeniem rozgrywek.

 

Żeby zrealizować cel i nie oglądać się na wyniki przeciwników warunek był jeden: pokonać ekipę Spartaka Deszczno. W przypadku niepowodzenia, pozostawał pojedynek w ostatniej kolejce z bezpośrednim rywalem w walce o końcowy sukces – z GKS-em Bledzew, którego nie można byłoby przegrać. Spotkanie toczyło się w bardzo ciężkich warunkach. Słońce grzało bardzo mocno, a na boisku próżno było szukać choćby skrawka cienia. Dlatego potrzebne były przerwy w czasie meczu na uzupełnienie płynów. Jednak warunki były takie same dla obu drużyn, a lepiej poradzili sobie w nich nasi juniorzy. Już na samym początku bramkarza z Deszczna pokonał Tomek Borkowski. Kolejne minuty przynosiły kolejne dogodne sytuacje bramkowe. Piłka w końcu wpada po raz drugi do tej samej siatki, jednak chorągiewka sędziego asystenta w górze i nadal mamy 1:0. W końcu do głosu dochodzą goście, wyrównując stan meczu. Przed przerwą napastnicy Toromy mieli jeszcze kilka „setek”, jednak byli aż do bólu nieskuteczni. Zatem po pierwszych trzech kwadransach było 1:1. Po przerwie skuteczność była już na lepszym poziomie, co potwierdził bramką na 2:1 Bartek Patelski. Kolejne akcje przyniosły kolejne gole. Na 3:1 podwyższył Błażej Zaporowski po dobrze rozegranym pośrednim rzucie wolnym z okolicy 11. metra. Zwycięstwo wydawało się być zagrożone mniej więcej na kwadrans przed końcem, kiedy to w krótkim odstępie czasu dwaj gracze Toromy otrzymali czerwone kartki w konsekwencji dwóch żółtych. Grając w dziewięciu nasi juniorzy cofnęli się do obrony i liczyli na kontry. Po jednym z takich ataków padła bramka na 4:1. Maciek Czerniak wykończył podanie wzdłuż bramki T. Borkowskiego i emocje w tym spotkaniu w zasadzie już się skończyły.

Zatem mistrzostwo stało się faktem. Juniorzy MKS-u Toromy Torzym okazali się najlepsi w lidze i zasłużenie osiągnęli zamierzony cel. Pozostała jeszcze jedna kolejka, mecz z wicemistrzem rozgrywek- GKS-em Bledzew. Nie liczą się juz punkty, choć nie ma tu mowy o żadnej pietruszce. Gramy o honor i prestiż, żeby potwierdzić kto był naprawdę najlepszy.

 

Mateusz Karpiak

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij