Wyścig rozpoczęty

Niedziela 14 września 2014

Pistolet startowy Państwowej Komisji Wyborczej wystrzelił. Kampania w wyborach samorządowych (przynajmniej ta oficjalna) zaplanowanych na 16 listopada ruszyła z kopyta. Do biegu po najwyższy gminny laur – fotel burmistrza, niczym charty za królikiem ruszyli spragnieni sukcesu kandydaci.

 

Burmistrzowie (lub ewentualnie wójtowie, prezydenci miast) w „Małych Ojczyznach” są bez wątpienia organami posiadającym najwięcej kompetencji, uprawnień, możliwości do kreowania kierunków rozwoju, wpływu na kształt przestrzeni publicznej gminy, edukacji (na poziomie przedszkolnym, podstawowym i gimnazjalnym) kultury, etc. Dodatkowo mają oni wpływ na zatrudnienie na wielu atrakcyjnych, intratnych stanowiskach, co poniektórych jeszcze bardziej przyciąga do władzy. Dlatego wcale mnie nie dziwi, że w większości gmin w Polsce właśnie na tym polu toczy się najbardziej zacięta walka. Nie inaczej jest w Sulęcinie. Z moich informacji wynika, że do gabinetu przy Lipowej 18 szykuje się na tę chwilę sześciu kandydatów. Pozwoliłem sobie w miarę obiektywnie zbudować krótką charakterystykę każdego z nich.

 

12 lat za sterem

 

Na pierwszy ostrzał trafi obecny burmistrz Sulęcina Michał Deptuch. Rządzi gminą już 12 lat (+ 4 lata, jako zastępca). M. Deptuch pod wieloma względami jest dobrym gospodarzem. Kilka inwestycji było strzałem w dziesiątkę – Dom Joannitów, promenada nad Postomią. Gmina w dużej części została skanalizowana. Niestety, są też gorsze strony ostatnich 12 lat. Inwestycyjnie Sulęcin leży na łopatkach. Przez ostatnie dwie dekady, gdy sąsiednie miasta, jak Międzyrzecz, Kostrzyn nad Odrą, Świebodzin czy nawet niewielka Witnica zdobywały kolejnych dużych inwestorów, którzy w swoich fabrykach dawali pracę i zarobki na przyzwoitym poziomie, Sulęcin tylko się przyglądał. W efekcie pozostał nam Molex (oby jak najdłużej), możliwość pracy „z dojazdem” i ogromny odpływ młodych ludzi, którzy nie mają w Sulęcinie nic do roboty. Coraz bardziej bolesny staje się też brak drugiej szkoły podstawowej. Operowanie w mieście powiatowym (sic!) tylko na jednej, dużej „podstawówce” niekorzystnie wpływa na jej poziom i komfort zarówno uczniów, jak i rodziców.

 

Poseł czy burmistrz?

 

Kolejną osobą na celowniku jest poseł na Sejm RP Bożena Sławiak. Bez wątpienia posiada ogromne doświadczenie. Została w 1998 r. pierwszym starostą sulęcińskim (jednocześnie przewodniczyła rajcom miejskim Sulęcina, tworząc z rządzącym wtedy miastem burmistrzem Stanisławem Kubiakiem zgrany tandem). W 2006 r. dostała się do Sejmiku Województwa Lubuskiego, a rok później do Sejmu RP, zostając pierwszym „sulęcińskim” posłem. Dzięki wstawiennictwu i pomocy posłanki B. Sławiak do Sulęcina popłynął całkiem spory strumyk pieniędzy. Może więc warto, żeby Sulęcin nadal miał swojego posła? W momencie wyboru B. Sławiak na burmistrza Sulęcina, posłanka będzie musiała zrzec się mandatu.

 

Burmistrz czy wicemarszałek?

 

Kolejnym ujawnionym kandydatem jest obecny starosta sulęciński Dariusz Ejchart. Będzie to jego trzecie podejście do fotelu burmistrza. D. Ejchart od paru lat pięknie przecina wstęgi. Pieniądze na kluczowe inwestycje tej kadencji Rady Powiatu, tj. remont warsztatów Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych w Sulęcinie oraz budowę ścieżki pieszo-rowerowej do Żubrowa montował jednak jego poprzednik. Imprezy powiatowe w tej kadencji zaiste są robione z rozmachem. Bigos, piwko i kiełbaska to nie jest jednak mój priorytet (i mam nadzieję, że większości mieszkańców również). Chodzą plotki, że D. Ejchart szykowany jest na wicemarszałka województwa w przypadku, gdy dojdzie do koalicji PO z SLD. Wychodzi więc na to, że głos na tego kandydata będzie głosem zmarnowanym…

 

Prawnik włodarzem? Czemu nie…

 

Następną osobą na rynku kandydatów jest Tomasz Prozorowicz. Jego dużym atutem jest wykształcenie prawnicze. Każda funkcja publiczna wymaga biegłego poruszania się w przestrzeni prawnej państwa, co z absolwentów tego kierunku czyni często sprawnych samorządowców i naturalnych pretendentów do sprawowania wysokich stanowisk. T. Prozorowicz w latach 2006-2010 sprawował mandat radnego Rady Miejskiej Sulęcina. Będąc w opozycji do burmistrza zasłynął z wielu trafnych konkluzji, które nie pozwalały burmistrzowi na całkowitą samowolę (dobra opozycja to skarb). Problemem tego kandydata może być słaba rozpoznawalność, gdyż jak wielu sulęcinian pracuje poza miastem. T. Prozorowicz ma jednak jeszcze dwa miesiące kampanii, by przekonać wyborców do swoich pomysłów i programu.

 

Może lepiej zacząć od Rady…

 

Wielką niespodzianką w tej kampanii, to zapowiedź o kandydowaniu na burmistrza Sulęcina Karola Buksztynowicza. Mam nawet nieodparte wrażenie (i satysfakcję), że jednym z tekstów, które „popełniłem” na łamach Przekroju sprowokowałem K. Buksztynowicza do startu w wyborach. K. Buksztynowicz wszedł do gry ostro i bez pardonu. Energia i zapał godne karateki. Po wydaniu dwóch biuletynów, idąc za ciosem, K. Buksztynowicz zorganizował na terenie gminy „letnie szkoły karate”. Jak dla mnie to jednak za mało, by mógł objąć tak odpowiedzialne stanowisko burmistrza. Powinien raczej zacząć od kandydowania do Rady Miejskiej, gdzie mógłby nabrać doświadczenia i większej wiedzy o samorządzie.

 

Kandyduje czy nie?

 

Ostatnim kandydatem na fotel burmistrza Sulęcina jest szef sulęcińskiego PiSu Bogdan Trzpis. Poza tym, że kandyduje (nie jest to oficjalna informacja – wynika ona raczej z „zasłyszanych” wypowiedzi), i że kandydował 4 lata temu zdobywając 296 głosów, niewiele wiadomo o tym polityku. Jak na drugą partię w polskim parlamencie, struktury terenowe PiSu w Sulęcinie są dość słabe i niewidoczne. Dopóki partia ta nie wprowadzi swoich ludzi do samorządu mam wrażenie, że nic się nie zmieni.

Przed nami trudne wybory. Bez względu na to, kogo obdarzymy swoim zaufaniem najważniejsze jest, byśmy w ogóle wzięli udział w wyborach. Demokracja ze swoimi i dobrodziejstwami i wadami jest jak na razie najlepszym systemem, który wymyślił człowiek, a wybory są jej świętem.

 

Adam Piotrowski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij