Senator Komarnicki chciał poprawić nowelizację o OZE

Wtorek 19 lipca 2016

Poprawki zgłoszone przez senatora Władysława Komarnickiego do zmiany ustawy o odnawialnych źródłach energii, choć cieszyły się uznaniem nie przeszły. – Jeszcze może się tak zdarzyć, że minister energii przyzna mi rację – stwierdza senator.

Celem nowelizacji, uchwalonej na 19. posiedzeniu Sejmu RP, 20 maja 2016 r., z inicjatywy poselskiej, jest wprowadzenie zmian w przepisach związanych z odnawialnymi źródłami energii (OZE), m.in. dotyczących systemu aukcyjnego wsparcia OZE i prosumentów, czyli osób, które energię wytwarzają i wykorzystują.

 

Poparcie senatorów PiS

Temat był rozpatrywany w połowie czerwca na posiedzeniu senackiej komisji gospodarki narodowej i innowacji. W trakcie debaty senator Władysław Komarnicki oraz Mieczysław Augustyn, Waldemar Bonkowski i Grażyna Sztark, zaproponowali łącznie 34 zmiany, które zostały odrzucone. – O dziwo moje poprawki było wysoko ocenione przez członków komisji. Wydawało się, że w dyskusji kuluarowej przekonałem senatorów PiS-u, ale zagłosowali inaczej. I tak mam ogromną satysfakcję, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando osobiście poparł moje poprawki, oceniając, jako racjonalne – mówi senator Komarnicki i przyznaje, że nie udaje, że się na wszystkim zna. – W tym temacie pracowałem z ekspertami, działają w gospodarczych stowarzyszeniach. Być może minister energii za chwilę się zorientuje, że ta nowelizacja stopuje rozwój i jak będą wychodzić inwestorzy z Polski być moje poprawki ujrzą wtedy światło dzienne – zastanawia się senator.

 

Puste koszyki

Kancelaria Senatu RP informuje, że nowelizując ustawę, dokonano zmian w aukcyjnym systemie wsparcia w zakresie podziału aukcji na tzw. koszyki technologiczne i promowania w większym wymiarze technologii, które wytwarzają energię w sposób stabilny i przewidywalny.

Podczas debaty senator Komarnicki zapytał podsekretarza stanu w Ministerstwie Energii Andrzeja Piotrowskiego czy może tak się zdarzyć, że w kategorii „inne instalacje”, może być pusty, co spowoduje, że taka technologia zostanie wykluczona z aukcji w danym roku. – Mechanizm ustawowy, który może prowadzić do takiego rezultatu, według mojej wiedzy narusza reguły konkurencji w Unii Europejskiej – powiedział senator.

Przedstawiciel ministerstwa z jednej strony stwierdził, że Unia Europejska nie zabrania rządom prowadzenia polityki przemysłowej, ale jednocześnie potwierdził, że rząd na bazie analiz będzie ogłaszał, jakie będą koszyki, z jakim wypełnieniem. – W skrajnym przypadku jakiś koszyk się nie pojawi. Natomiast bardzo mało prawdopodobne jest, żeby rząd powiedział: za inne rozwiązania to my dziękujemy – wyjaśniał Andrzej Piotrowski.

Ustawę poparło 56 senatorów, 28 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Zdaniem Władysława Komarnickiego duży procent tych, którzy głosowali za nowelizacją ustawy nie rozumie jej. – A ja interesowałem się, co nam przynosi zielona energia. Wydawało mi się, że zobowiązanie, które Polska podpisała w Brukseli, ten piętnastoprocentowy udział OZE w energetyce w 2020 r. będzie spełniony. Tymczasem nowelizacja ustawy pod płaszczykiem porządkowania przepisów zatrzymuje inwestycje u nas w kraju. Ten czas na wykonanie 15 proc. został decyzją parlamentu skasowany. Pewnie będziemy znowu płacić kary – stwierdza senator.

PL

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij